Jak usprawnić pracę na produkcji? 6 działań, które nie wymagają dużych inwestycji

Od wielu lat zajmuję się optymalizacją procesów w firmach produkcyjnych. To właśnie na halach produkcyjnych najlepiej widać, jak nawet niewielka zmiana potrafi przynieść bardzo konkretne efekty. Dzieje się tak za sprawą efektu skali.

Weźmy prosty przykład. Jeśli uda się skrócić przezbrojenie o zaledwie kilka minut, na jednej linii produkcyjnej można w tym czasie wyprodukować kilka lub nawet kilkadziesiąt dodatkowych sztuk. Gdy pomnożymy ten wynik przez liczbę przezbrojeń wykonywanych każdego dnia, a następnie przez liczbę dni roboczych w roku, okazuje się, że z pozoru drobne usprawnienie przekłada się na naprawdę wymierne korzyści.

Przez lata przekonałem się, że największe efekty rzadko przynoszą najdroższe inwestycje. Zdecydowanie częściej są wynikiem lepszej organizacji pracy i konsekwentnego doskonalenia procesów.

W tym artykule pokażę, jak usprawnić pracę na produkcji bez dużych inwestycji. Skupię się przede wszystkim na działaniach związanych z zarządzaniem oraz codzienną organizacją pracy na hali produkcyjnej.

Jak usprawnić pracę na produkcji

1. Ustal standardy pracy

Z mojego doświadczenia wynika, że większość usprawnień warto zacząć od jednego pytania: czy wszyscy wiedzą, jak powinien wyglądać prawidłowo wykonany proces?

Jeśli nie mamy jasno określonych standardów, trudno mówić o poprawie wyników. Żeby coś mierzyć i oceniać, najpierw trzeba ustalić punkt odniesienia. Standard powinien opisywać sposób wykonania procesu, jego kolejne etapy, oczekiwany efekt końcowy oraz czas potrzebny na wykonanie poszczególnych czynności.

Dopiero wtedy możemy sprawdzić, czy proces przebiega zgodnie z założeniami i czy osiągamy oczekiwane wyniki. Znacznie łatwiej jest również zauważyć wszelkie odstępstwa od standardu i rozpocząć analizę ich przyczyn.

W praktyce często spotykam się z sytuacją, w której jedynym standardem jest opinia kierownika produkcji. Jeden uzna, że produkt został wykonany dobrze, inny będzie miał do niego zastrzeżenia. To za mało. Standard powinien być jednoznaczny, zrozumiały dla operatorów i łatwy do zweryfikowania. To właśnie operatorzy jako pierwsi powinni zauważyć, że coś odbiega od przyjętych zasad i zgłosić problem.

 

2. Wprowadź codzienne zarządzanie produkcją

W wielu firmach spotkania kojarzą się przede wszystkim ze stratą czasu. Dlatego, gdy mówię o codziennym zarządzaniu produkcją, często słyszę: „Czy naprawdę potrzebujemy kolejnego spotkania?”.

Moim zdaniem nie o to chodzi.

Codzienne zarządzanie to przede wszystkim wypracowanie stałego rytmu pracy. Powinien znaleźć się w nim czas na omówienie najważniejszych problemów z poprzedniego dnia, analizę podstawowych wskaźników, zaplanowanie bieżącej produkcji oraz ustalenie działań naprawczych i usprawniających.

W swoich projektach widzę, że już kilkunastominutowe spotkanie przy tablicy wyników potrafi znacząco poprawić przepływ informacji. Dzięki temu problemy są zauważane wcześniej, a decyzje zapadają szybciej. To często przynosi większy efekt niż rozbudowane raporty przygotowywane raz w miesiącu.

Wielu klientów na początku podchodzi do tego rozwiązania sceptycznie. Z czasem sami przyznają, że kilkanaście minut zainwestowanych każdego dnia pozwala uniknąć wielu problemów i znacznie lepiej organizować pracę.

Kamil Radom - cytat

3.  Reaguj na problemy od razu

Z mojego doświadczenia wynika, że wiele problemów na produkcji nie jest trudnych do rozwiązania. Problem pojawia się wtedy, gdy odkładamy reakcję na później. Awaria maszyny, problem z jakością czy konflikt między pracownikami rzadko rozwiązują się same. Wręcz przeciwnie – z czasem zwykle generują kolejne trudności.

Dlatego zachęcam, aby reagować od razu po zauważeniu problemu. W wielu przypadkach wystarczy krótka analiza przyczyny i szybkie wdrożenie działań korygujących. Nie trzeba czekać na kolejne spotkanie, miesięczny raport czy powrót dyrektora z urlopu.

W swoich projektach wielokrotnie przekonałem się, że zmiana podejścia z „jakoś to będzie” na szybkie reagowanie przynosi bardzo dobre efekty. Skraca czas przestojów, ogranicza liczbę powtarzających się problemów i pomaga utrzymać wysoką jakość produkcji.

4. Zaangażuj inne działy w rozwiązywanie problemów

Czy spadek wydajności produkcji jest wyłącznie problemem działu produkcji? Z mojego doświadczenia zdecydowanie nie.

Oczywiście duży wpływ ma utrzymanie ruchu, które odpowiada za sprawność maszyn i ograniczanie awarii. Jednak równie ważna jest logistyka, ponieważ nawet najlepiej zorganizowana produkcja nie będzie działała sprawnie, jeśli zabraknie materiałów lub pojawią się problemy z ich przepływem.

Na efektywność produkcji wpływa również dział HR. To on odpowiada za rekrutację nowych pracowników, organizację szkoleń i rozwój kompetencji zespołu. Z kolei administracja powinna wspierać zmiany zachodzące w organizacji, zamiast pozostawać obok nich.

W praktyce często spotykam się z sytuacją, w której każdy dział koncentruje się wyłącznie na własnych celach. Tymczasem firma działa jak jeden organizm. Jeśli jeden z jego elementów nie funkcjonuje prawidłowo, prędzej czy później odczuje to cała organizacja.

To usprawnienie nie wymaga dużych nakładów finansowych. Znacznie trudniejsza jest zmiana sposobu myślenia i budowanie świadomości, że za wyniki firmy odpowiadają wszystkie działy, a nie tylko produkcja. Kiedy pracownicy i menedżerowie zaczynają patrzeć na organizację w ten sposób, usprawnianie procesów staje się zdecydowanie łatwiejsze.

Poprawa na produkcji - małe kroki

5. Zmierz, na co naprawdę znika czas pracy

Jednym z najczęstszych błędów, które obserwuję podczas projektów, jest ocenianie procesu „na oko”. Wiele osób jest przekonanych, że wie, gdzie tracony jest czas. Dopiero dokładne pomiary pokazują, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Dlatego zachęcam, aby możliwie dokładnie zmierzyć przebieg procesu. Warto rozbić go na poszczególne czynności, takie jak obróbka, manipulacja detalem, ustawianie narzędzi czy przezbrojenia. Dzięki temu szybko okaże się, które elementy rzeczywiście pochłaniają najwięcej czasu.

To właśnie od pomiarów bardzo często rozpoczynam współpracę z klientami. Dopiero kiedy wiemy, gdzie naprawdę uciekają minuty, możemy szukać skutecznych usprawnień. Czasem wystarczy zmienić narzędzie, innym razem skorygować ustawienia maszyny lub lekko zmodyfikować kolejność wykonywania operacji.

Kilka sekund zaoszczędzonych na jednej operacji może wydawać się niewielką zmianą. Jednak w produkcji działa efekt skali. Gdy pomnożymy te sekundy przez liczbę wyprodukowanych sztuk, zmian i dni roboczych, okazuje się, że niewielkie usprawnienie przekłada się na bardzo konkretne oszczędności.

6. Skróć czas przezbrojeń prostymi usprawnieniami

W wielu zakładach produkcyjnych przezbrojenia są traktowane jako coś nieuniknionego. Owszem, są niezbędnym elementem produkcji, ale nie oznacza to, że nie można ich skrócić. Każda minuta, w której maszyna stoi zamiast produkować, generuje straty.

Jeśli w Twojej firmie przezbrojenia odbywają się często, warto przyjrzeć się temu procesowi. Zacznij od jego zmierzenia, a następnie zastanów się, które czynności można wykonać jeszcze przed zatrzymaniem maszyny. Często okazuje się, że przygotowanie narzędzi, materiałów czy dokumentacji z wyprzedzeniem pozwala znacząco skrócić czas postoju.

Najlepsze efekty osiągałem nie dzięki kosztownym inwestycjom, ale dzięki lepszej organizacji pracy. Czasem wystarczy uporządkować kolejność wykonywania czynności lub jasno podzielić odpowiedzialność między pracowników, aby przezbrojenie przebiegało znacznie sprawniej. 

Co jeszcze można zrobić?

Powyżej pokazałem tylko kilka działań, które z mojego doświadczenia najczęściej przynoszą szybkie efekty i nie wymagają dużych inwestycji. To jednak dopiero początek możliwości.

Warto również zadbać o płynny przepływ materiałów, regularnie wprowadzać drobne usprawnienia zamiast czekać na jedną dużą reorganizację oraz rozwijać kompetencje pracowników. W czasach, gdy coraz trudniej o dobrych specjalistów, warto inwestować w ich wielozadaniowość. Dzięki temu zespół jest bardziej elastyczny, łatwiej radzi sobie z nieobecnościami, lepiej rozumie cały proces i częściej sam proponuje wartościowe usprawnienia.

Pamiętam jeden z projektów, w którym klient był przekonany, że poprawa efektywności będzie wymagała kosztownych inwestycji. Tymczasem największe efekty przyniosło uporządkowanie przepływu informacji, zmiana sposobu planowania i wyeliminowanie kilku zbędnych czynności. To kolejny raz utwierdziło mnie w przekonaniu, że największe rezerwy bardzo często znajdują się w procesach, a nie w parku maszynowym.

Jeśli zastanawiasz się, od czego zacząć usprawnianie procesów w swojej firmie, chętnie pomogę. Podczas bezpłatnej konsultacji przyjrzymy się Twojej produkcji, wspólnie zidentyfikujemy największe rezerwy i zastanowimy się, które działania mogą najszybciej przełożyć się na lepsze wyniki.

 

O autorze

Kamil Radom – Wiceprezes i Konsultant Strategiczny Lean, współtwórca Kokpitu Zarządzania Biznesem oraz aplikacji Heartly. Koncentruje się na skutecznym angażowaniu zespołów w procesy standaryzacji oraz implementacji rozwiązań generujących mierzalne korzyści dla organizacji.

Współpracował m.in. z takimi firmami jak KGHM, Inglot, Santander, Booksy, Amber Glass, Luxon LED, PESA czy PERN.

Wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Akademii WSB oraz Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Źrodła

Gherghea, I. C., Bungau, C., & Negrau, D. C. (2019). Best practices to increase manufacturing productivity – Comparative studyMATEC Web of Conferences, 290, Article 07007. https://doi.org/10.1051/matecconf/201929007007

Nguyen, M., Pham, V. T., & Nguyen, T. H. (2023). Toyota’s production efficiency improvement management: Best practice for productivity evaluation and operation improvementInternational Journal of Professional Business Review, 8(6), e02085. https://doi.org/10.26668/businessreview/2023.v8i6.2085

Doświadczenie Lean To Win